W najnowszym Obserwatorze Lokalnym

Historia wygląda jak z kabaretu, tyle że przeraża. Dębiczanin poczuł alkohol od ratownika. Gdy policjanci przybyli na basen, podejrzany o spożycie wyszedł. Promilami zaleciało też od innego pracownika, więc mundurowi zaproponowali dmuchanie. Ten zaprowadził ich do podziemi, rzekomo po dokumenty i tam… znikł. Dyrektor MOSiR-u Robert Mazur do sprawy podchodzi wyjątkowo beztrosko – jakby nie chodziło o życie korzystających z basenu ludzi. Więcej na ten temat w najbliższym Obserwatorze Lokalnym.

O czym jeszcze będzie można przeczytać w numerze który już jutro trafi do kiosków? M.in. przedstawiamy dębickich notariuszy i komorników. A poza tym:

Wiadukt zamknięty, przejście będzie przez tory: Od kilku dni ludzie nie mogą pieszo dostać się na drugą stronę torów. Choćby do kościoła, a uczniowie do szkół. Władze obiecują, że przejście będzie.

Kolejny napad na sklep. Przestępcy lubią soboty: Nie będzie łatwo ustalić sprawców tego napadu, bo niewiele o nich wiadomo. Przyszli do sklepu zamaskowani, pobili ekspedientkę, zabrali pieniądze i uciekli. Świadków na razie też nie ma, ale policja czeka na informacje od każdego, kto wie coś o tym zdarzeniu.

Nie chcą sprzątać po psach, ani płacić za nie: Setki psich kup ukażą się oczom dębiczan, kiedy tylko stopnieje śnieg. Władze miasta zastanawiają się, jak nakłonić właścicieli do sprzątania po swoich czworonogach.

Kasują szkoły i lekcje fizyki – będą cięcia etatów: Mimo zimy w szkołach ponadgimnazjalnych panuje wyjątkowo gorąca atmosfera. Nie tylko ze wzgledu na likwidację dwudziestu typów szkół, ale też tworzenie nowych podstaw programowych. Dobra wiadomość jest taka, że uczniowie tych zmian na własnej skórze raczej nie odczują. Zła, że nauczyciele znów nie mogą spać spokojnie, bo muszą się liczyć z redukcją etatów.

Co tydzień po receptę: – Żeby udać się z wizytą do lekarza, trzeba się na nią umówić dwa tygodnie wcześniej – alarmuje nasz Czytelnik z Jodłowej. Choć aż tak dramatycznie sytuacja nie wygląda, to Grzegorz Karczmarczyk właściciel spółki GK Med przyznaje, że na początku roku kolejki były.

Syn nie zamarzł, bo matka wezwała pomoc: Gdyby nie matka, pewnie już by nie żył. 70-letnia kobieta zadzwoniła na policję, że jej pijany syn śpi w stodole. Mróz dochodził wówczas do minus osiemnastu stopni. Na komendzie codziennie odbierane są telefony od mieszkanców, którzy zaniepokojeni alarmują, że ktoś leży na mrozie.

Łukasz do domu już nie wrócił: Na śniegu został bochenek chleba – Łukasz nie doniósł go do domu. Zmarł potrącony przez samochód na prostej drodze w Chotowej. Kierowca uciekł z miejsca wypadku. Twierdzi, że był trzeźwy, ale działał pod wpływem szoku.

Nasze grzebienie na podium!: Czworo naszych wśród najlepszych zawodników XXXIV Mistrzostw Uczniów Fryzjerstwa Województwa Podkarpackiego. Ich mistrzowie to Natalia Jedlińska i Janusz Stalec. Widzowie gromko oklaskiwali pokaz fryzur i makijażu autorstwa dębiczanina Konrada Osucha.

Święto służby z Sandomierskiej:  Ppłk. Bogdan Witkoś nie ma wątpliwości, że kieruje najlepszą kadrą na Podkarpaciu. A płk. Jacek Kitliński, dyrektor okręgowy Służby Więziennej przyznaje, że właśnie z Dębicy do pracy w Rzeszowie awansuje największa grupa funkcjonariuszy. W ubiegły czwartek 142 pracowników Zakładu Karnego z Sandomierskiej obchodziło swoje święto.

W tym domu na Mościckiego niejednemu ubywa lat: Nie tylko głos, ale i ręce drżały Halinie Cholewie, kierowniczce Domu Dziennego Pobytu podczas krojenia jubieluszowego tortu. Nie kryła wzruszenia, szczególnie wtedy, gdy za pracę dziękowali jej ci, dla których ten dom powstał. Seniorzy od lat przychodzący tam na zajęcia.

Stres i emocje, czyli pierwsze wybory miss: Tego jeszcze nie było. W Wiejskim Centrum Kultury w  Żdżarach po raz pierwszy w historii tej miejscowości odbył się konkurs piękności.

Żurek nie kopie, ani nie gryzie, a i tablice w Brzeźnicy postawi: Wprowadzenie w Brzeźnicy nazewnictwa ulic miało przede wszystkim ułatwic życie mieszkańcom i służbom ratunkowym. Pewnie by ułatwiło, gdyby nie fakt, że ludziom jak dotąd ciężko się połapać, gdzie jaka ulica lezy i zamiast np. na Wspólną, trafiają na Bursztynową.

Na chodniki gminie brakuje pieniędzy: W budżecie gminy Żyraków na ten rok nie przewidziano ani jednej budowy chodnika, choć tych brakuje w wielu miejscowościach.

Będą dwie nowe klasy: Od września w Gimnazjum w Pilznie utworzone zostaną dwie nowe klasy: sportowa i językowa. W każdej uczyło się będzie maksymalnie 30 osób.

Boguszankom stuknał pierwszy roczek: Pierwszy raz na babskim combrze spotkały się przed rokiem, równiez w tłusty czwartek. Było ich wtedy nieco więcej, niż ostatnio. Po roku zostały te, do których pasuje nazwa Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych Boguszanki.

Prawie jak Łagodna: Premiera trzeciego już spektaklu przygotowanego przez dębicki Teatr Kurtyna zbliża się wielkimi krokami. Przedstawienie Lichwiarz na podstawie opowiadania Fiodora Dostojewskiego publicznosc zobaczyć będzie mogła juz 3 marca. A jeszcze w tym samym miesiącu w Domu Kultury Mors z inscenizacją Pana Tadeusza wystąpią artyści z Teatru im. Wandy Siemaszkowej w  Rzeszowie.

Zagrają jak Waters i spółka: Grupa Pink Floyd z oczywistych względów w Dębicy nie wystąpi. Nie oznacza to jednak, że fani nie mogą usłyszeć jej utworów, a nawet całych płyt na żywo. Najlepszą okazją będzie koncert, który 2 marca odbędzie się Domu Kultury Mors. Dla naszych Czytelników mamy na niego osiem darmowych biletów.

Ortodox znów atakuje: Zadebiutowali w 2003 roku, a cztery lata później nagrali pierwszą płytę. Przez kolejne lata mnóstwo koncertowali, jednak studio omijali szerokim łukiem. Ten rok będzie jednak przełomowy dla grupy Ortodox. Wiosną muzycy wejdą do studia, a jesienią ukaże się ich drugi, dawno zapowiadany album.

Dla gospodarzy 3. miejsce: Finał rozegranego w Dębicy halowego turniej piłki nożnej Niagara Cup 2012 był wewnętrzną sprawą drużyn z Rzeszowa. Resovia pokonała w nim po konkursie jedenastek Stal. Dopiero na trzecim miejscu zameldowali się gospodarze – Igloopol.

Pierwsza strata Prografiksu: Stało się. Liderzy rozgrywek, którzy dotychczas wygrywali wszystkie spotkania, stracili dwa punkty w starciu z Policją. Przyczynili się do tego szczególnie Krzysztof Kita i Waldemar Miazga, którzy dla czwartej ekipy Grupy Mistrzowskiej trafiali w tym spotkaniu po dwa razy.