10 milionów na spłatę długów
Na 109,6 mln złotych ustaliła Regionalna Izba Obrachunkowa budżet Dębicy na 2010. Aż 10,3 mln pójdzie na spłatę rat i odsetek od zaciągniętych kredytów. Izba napisała budżet dla miasta, bo burmistrz Paweł Wolicki przedstawił projekt, którego nie zaakceptowali radni. Po stronie dochodów znajdują się te bieżące, jak podatki, subwencje i dotacje – 97,5 mln zł oraz majątkowe (ze sprzedaży mienia) – 12,1 mln zł. Nie wiadomo, jak te ostatnie zostaną osiągnięte, skoro już w środę odbędzie się sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej, na której radni opozycji chcą przegłosować uchwałę zakazująca sprzedaży nieruchomości na terenie byłego poligonu w Straszęcinie. A miało to dać miastu ok. 7 mln zł.
Póki co RIO ustaliła wydatki miasta na 101,7 mln zł.
Powstaje nadwyżka – aż 7,9 mln zł. Nie ma się jednak co cieszyć, ona w całości pójdzie na spłatę rat i odsetek kredytów zadłużonego do granic możliwości miasta. Na ten sam cel Izba przeznaczyła 2,4 mln zł nadwyżki, które znalazło się na koncie samorządu. W sumie w tym roku na spłatę swych długów miasto wyda 10,3 mln zł.
Według radnej Joanny Ożóg najbardziej niepokojące jest to, że wszystkie pieniądze ze sprzedaży mienia RIO przeznaczyło na spłatę długów. A powinny, według niej, iść wyłącznie na inwestycje.
Te ostatnie, nawet rozpoczęte, nie będą kontynuowane. Chyba że Rada Miasta zaciągnie na nie… kredyty.
– A jeszcze nie zaczęliśmy spłacać poprzednich – mówi Joanna Ożóg.
Jej zdaniem radni będą musieli poszukać pomocy u mądrych finansistów, by podejmując takie decyzje rozłożyć nowe zobowiązania tak, by nie naruszyć dopuszczalnych wskaźników.
Burmistrz Paweł Wolicki mówi, że jest załamany brakiem inwestycji w budżecie ustalonym przez RIO. Dlatego od tej decyzji będzie się odwoływał.
(ad)



Najświeższe komentarze